Radomska i drogeria – [kolejna] historia prawdziwa

Ileż ja to razy wspominałam o moich zrywach kobiecości, to nie zliczę. O tych 3 dniach żelaznej konsekwencji w ćwiczeniach, jedzeniach, niejedzeniach, malowaniach, wmasowywaniach, borze szumiący. A jednak kiedy przychodzi co do…

Czytaj dalej