Odkąd zdecydowałam się na drastyczną, aczkolwiek odwracalną zmianę wizerunku, czyli warkoczyki, czuję się jak… baba w ciąży. Zmiana bardzo mnie cieszy, ale dziennie muszę odpowiadać na 20, tych samych pytań, co oczywiście rozumiem, ale nie zmienia faktu, że dudnią mi w uszach wspomnienia o ciąży, kiedy przy każdym wyjściu z domu słyszałam: który to miesiąc? / chłopiec czy dziewczynka? / to na kiedy termin? / kiedy rodzisz? Z warkoczykami jest podobnie, więc postanowiłam zebrać je w jednym miejscu. A, no i mogę je rozpleść, z dzieckiem nie jest tak łatwo się rozstać :). Jedziemy – wszystko, co chcieliście wiedzieć o warkoczykach syntetycznych!

1.Z czego są warkoczyki syntetyczne?

Warkoczyki robi się ze splotu własnych pasemek oraz sztucznych w proporcjach zależnych od grubości, ilości i długości tego, co masz na sobie. Można wybierać w całeś masie kolorów, nie decydować się na jeden albo wybrać tzw. ombre czyli w kolorach przenikających.

Radomska 13
Fot. Julia Wiszniewska

2.Jak warkoczyki syntetyczne się myje?

Myje się samą skórę głowy – delikatnie, rozcieńczonym szamponem, reszta zostaje wypłukana przy spłukiwaniu. Oczywiście bez rozplatania!
Część syntetyczna nie wymaga szczególnej troski poza tym, że raz na jakiś czas (uwaga, brzmi to dziwne) sztuczne pasma zanurza się we wrzątku z płynem do płukania – wtedy są gładkie, nie mechacą się i pięknie pachną.

3.Ile trwa zaplatanie warkoczyków?

To zależy ile ich jest, jaką mają długość i ile osób je zaplata. U mnie trwało to prawie 4 godziny, ale robiły to dwie osoby. I warkoczyków mam mnóstwo.

Radomska 6
Fot. Julia Wiszniewska

4. Ile kosztuje zaplatanie warkoczyków syntetycznych?

I znów – to zależy – gdzie i przez kogo. Z tego, co się orientowałam ceny wahają się od 400 do 850 zł. To nie mało, ale jako osoba, która rzadko chodzi do fryzjera, nie farbuje i nie poddaje się żadnym drogim zabiegom, postanowiłam zaszaleć.

5. Czy zaplatanie boli?

Jeśli masz wrażliwą skórę głowy (a wtedy w ogóle warto się zastanowić, czy jest Ci to potrzebne) to czujesz jej napinanie, bo warkoczyki są przy samej skórze. Mnie siostra wyciągała za kudły z pokoju i samo zaplatanie poza nudą i lekkim dyskomfortem wynikającym z bólu szyi – musisz zastygać na dłuższy czas w określonej pozycji.

6. Czy są ciężkie / czuć je na głowie?

Warkoczyki ważą jakieś 400 g (ja twierdzę, że 3 kg, bo wtedy oznaczałoby, że przytyłam tylko 3, a nie 6 kg) – odczuwanie ciężaru to jednak pojęcie względne. Jak będziesz trzymać szklankę z wodą chwilę, to będzie lekka, ale po godzinie, dwóch dniach, nie do uniesienia.
Na początku ciężar jest cholernie odczuwalny i miałam poważne wątpliwości, czy nadal ich chcę. Jakikolwiek dyskomfort minął po ok. tygodniu. Dopiero wtedy bez odczucia ciężkości i ciągnięcia mogłam je upiąć u góry. Teraz po 3 zapominam, że je mam i czasem łowię końcówki z zupy ;p

Dużo bardziej upierdliwe od ciężkości było jednak.. swędzenie naciągnietej skóry głowy, która musiała się przyzwyczaić do nowej rzeczywistości, a ja z boku wyglądałam jakbym miała wszy, bo ciągle się drapałam.

Radomska 5
Fot. Julia Wiszniewska

7.Czy jesteś zadowolona z efektu?

Bardzo się cieszę z tej metamorfozy, uważam, że w końcu to jak wyglądam, oddaje to, jaka jestem i szeroko uśmiecham się do siebie w lustrze. Kocham je i nie chciałabym rezygnować. Dużo osób pisze, że oczy mi się śmieją odkąd je mam.

8.Jak pielęgnuje się syntetyczne warkoczyki?

Warkoczyki nie wymagają żadnych szczególnych zabiegów ani specjalnej troski. Kiedy zaczynają się “mechacić” – sprawa indywidualna zależna od stylu życia pewnie, to pasma sztuczne zanurza się we wrzątku z odrobiną płynu do płukania. Wtedy znów są zwarte, gładkie, miękkie i ładnie pachną.

Samą głowę myję się rzadziej niż normalnie (ja raz w tygodniu) – delikatnie u nasady rozcieńczonym szamponem, reszta włosów jest obmywana w czasie spłukiwania. Włosów się nie trze, nie szarpie, tylko delikatnir wyciska w ręcznik.

UWAGA! Warkoczyki schną bardzo długo ( myję wieczorem o 8 rano nadal są wilgotne) i mokre są ciężkie dlatego po umyciu od razu zalecam iść spać i wyścielić poduchę ręcznikiem :)

Trzeba za to wesprzeć odsłoniętą skórę głowy – ja nakładam po kropli olejku na każdy palec i wsmarowywuje w skórę. Trwa to na pewno krócej i wbrew pozorom jest mniej upierdliwe niż suszenie / układanie / prostowanie czy co tam z włosami robicie na co dzień.

Radomska 12
Fot. Julia Wiszniewska

9. Jak długo można nosić takie warkoczyki?

Do 3 miesięcy. I to nie dlatego, ze z warkoczykami się coś dzieje, ale dlatego, że ma się wtedy już około 5-6 cm odrost, który kiepsko wygląda i włosy mogą się kołtunić

10.Jak warkoczyki wpływają na stan skóry i włosów?

Jeśli nawilżasz i natłuszczasz głowę to nic szczególnego się nie dzieje. Nikt nie uprzedził mnie, poza fryzjerkami, o zapaleniu mieszków włosowych – to krostki, które pojawiają się na naciągniętej skórze, nie wyglądają ładnie, ale wystarczy smarować je bepanthenem i znikają po kilku dniach.
Wysuszona skóra głowy na którą nie nakłada się kremu / olejku (latem z filtrem!!!) będzie się łuszczyć i zaowocuje łupieżem.
Co do włosów- tu zdania są podzielone, swoje wyrażę po kilku miesiącach jak zdejmę swoje pierwsze warkocze – wówczas zaktualizuję ten punkt.

Jedni twierdzą, że traci się wiele włosów, a drudzy, że to złudzenie, bo po prostu wypadają te, które przez 3 miesiące normalnie uległyby wyczesaniu i wypadnięciu. Wiele zależy od tego, jak są zdejmowane i w jakiej kondycji były włosy przed ich założeniem. Moje lekkie obawy wynikają z proprocji pomiędzy własnym pasmem, a doplatanym – moje włosy były stosunkowo krótkie, więc każde pasmo sporo dźwiga, ale jakie i czy w ogóle ma to konsekwencje, dam znać na początku grudnia.

Radomska 15
Fot. Julia Wiszniewska

11. Czy wygodnie Ci się w nich śpi?

Na początku kiepsko i bluzgałam na siebie za ten pomysł, ale po kilku dniach przywykłam. Usypiam w tym, w co byłam uczesana i uczesana się budzę, to jest ekstra. Dodam jednak, że jestem matką dziecka, które nie spało 5 lat, więc istnieje możliwość, że usnęłabym nawet z głową w ognisku.

12. Czy nie boisz się, że jutro warkoczyki Ci się znudzą?

Mam je ponad 3 tygodnie, bawię się fryzurami i niezmiennie kocham, a następne chcę zrobić kolorowe. Totalnie kocham to jak diametralnie zmieniły mój wygląd oraz fakt, że to nie jest nieodwracalne. Zawsze mogę je rozpleść.

13. Czy można w warkoczykach pływać w basenie?

Pewnie można, ale zapewne są ciężkie, trudno je wysuszyć i będą walić chlorem. Jako że od 2 lat wracam na basen, postanowiłam tym akurat się nie przejmować.Czy można w warkoczykach uprawiać sport?

14. Czy można w nich uprawiać sport?

No jasne, głowa się przyzwyczaja. Warto ogarnąć fryzury, które nie przeszkadzają w czasie ćwiczeń – na YT treningi nagrywa Monika Kołakowska, która często nosi warkoczyki i nie widać, aby jej to przeszkadzało.

15. Czy warkoczyki mogą odpadać /wyrywać włosy?

Ta, skalpują, grożą Ci plastikowym nożem i żądają haraczu. No bez przesady. Nie, nie wyrywają włosów, ale mogą się zsunąć.

To się zdarza rzadko, nie powinno, wynika ze struktury naturalnego włosa albo jakości doczepianych pasem. U mnie nastąpiło z tyłu głowy, bo tam moje włosy miały zaledwie 4 cm, byłam na poprawkach, na których zmieniono mi sposób zaplatania i na razie jest ok, wysunął się jeden czy dwa, co oznacza tyle, że muszę włosy zapuścić. Następnym razem zastosujemy też pasma o bardziej porowatej strukturze. Warto przy zakładaniu ustalić, czy ewentualne poprawki są w cenie instalacji – u mnie były.

16. Dlaczego zdecydowałaś się na warkoczyki?

Bo na kolczyki w sutkach się nie odważę, a w pępku nie będzie widać przez tłuszczyk. :D
Bo mi odbiło, bo od dawna chciałam coś zmienić i szukałam sposobu na wyrażenie siebie, ale nie chciałam farbować, bo nie nadaję się do niczego, co robi się regularnie.

Radomska 17
Fot. Julia Wiszniewska

17.Jak rodzina zareagowała na warkoczyki?

Mąż przed ich zrobieniem uważał, że mnie pogięło, ale wpadł w zachwyt i nawet powiedział (wyprze się), że chętnie dorzuci się do kolejnych :) Naprawdę stał przy mnie z dobre pół h i obsypywał komplementami, czego daaawno nie doświadczyłam. Absolutnie się zajarał, bo choć zawsze chciał domu i rodziny, to ciągnęło go do “rude girls” i powiedzmy, że jakoś mu te skrajne potrzeby zaspokajam ;P

Córka oszalała z zachwytu i też by takie chciała, ale wie, że nie usiedzi. Reszta rodziny wprost nie mówiła nic złego, za plecami to ich sprawa. Kilka dni po zrobieniu warkoczy miałam ważną, rodzinną uroczystość o kościelnym wydźwięku, ale ludzie na widok kwiecistego pajaca z warkoczami raczej się uśmiechali. Zabawnie wyglądam na zdjęciu z Macierewiczem.

18. Jak na warkoczyki reagują obcy ludzie?

Większość pozytywnie i odruchowo się uśmiecha, co jest cudowne, bo automatycznie uśmiecham się ja i robi się obu stronom miło. Było parę niekontrolowanych reakcji na twarzy w stylu “ja jebę”, ale sporadycznie. Odkąd je mam częściej zagadują mnie panowie – częściej znaczy 3 razy, co przy statystykach, odkąd mam męża równych zero, są imponującym wynikiem.
Najbardziej zafascynowane są emerytki i nie mogą oderwać wzroku, czuję jak odprowadzają mnie spojrzeniem. Sąsiadka z lekką demencją co dwa dni pyta, czy je rozplątuje do mycia i gdyby nie to, że zapomina, to na bank by sobie zrobiła, bo oczy jej się błyszczą jak zagaduje.
Raz podszedł do mnie starszy Niemiec i powiedział, że jestem Polką z afrykańskimi włosami. Odpowiedziałam, zgodnie z prawdą pewnie, że bardziej z chińskimi ;]

19. Jak warkoczyki wpłynęły na samopoczucie?

Fantastycznie. A jako narażona na jesienne doły i spadki formy imam się każdego sposobu, by poprawić sobie nastrój – otaczam masą kolorów, robię dla siebie miłe rzeczy i dzięki warkoczykom uśmiecham do lustra.

Radomska 18 1
Fot. Julia Wiszniewska

20. Czy polecasz warkoczyki syntetyczne?

Jeśli czujesz się gotowa na czasowy dyskomfort, kilka godzin zaplatania, koszt, zapalenie mieszków włosowych, to chyba tak.

21. Czy po warkoczykach robi się przerwę na jakąś regeneracje czy od razu zaplata kolejne?

Można, ale nie trzeba. Ja zadecyduję jak zobaczę, w jakiej kondycji są moje włosy po zdjęciu pierwszych.

22. Czy planujesz jeszcze robić warkoczyki syntetyczne?

Tak i mam nadzieję, że nic nie stanie na przeszkodzie. Chciałabym zaszaleć z kolorem i marzą mi się fuksjowe :)

Radomska 24
Fot. Julia Wiszniewska

23. Co jest najfajniejszego w warkoczykach?

Wygoda z brakiem stylizacji, efektowność, pozytywny vibe. Budzę się uczesana!

24. Co jest niefajnego w warkoczykach?

Branie prysznica z nimi, kiedy NIE chcesz ich zamoczyć. Mąż już nie reaguje, że mam na łbie torbę, żartuje tylko, że aż tak brzydka nie jestem. I suszenie upierdliwe. I swędziało trochę na początku.

25. Komu polecasz zrobienie warkoczyków?

Komuś, kto potrzebuje odmiany i szaleństwa, ale takiego, z którego można się wycofać.

Radomska 21
Fot. Julia Wiszniewska

26. Jak długie muszą być włosy, żeby móc zrobić warkoczyki?

Wystarczy kilka centymetrów, ale im dłuższe, tym lepsze.

27. Czy nie bałaś się reakcji ludzi /rodziny?

Nie mają majątku, nie wydziedziczą :P . Mam 30 lat, serio, najwyższy czas na świadome robienie głupot.

28. Dlaczego wybrałaś warkocze akurat blond?

Ze względu na strach przed szokującą zmianą (wtedy jeszcze nie wiedziałam, że ogląda mnie połowa nauczycielek z przedszkola Leny i udawanie poważnej i ogarniętej nie ma już sensu), na to, że ubieram się na co dzień kwieciście i kolorowo, na to, że nie mogłam się zdecydować na kolor i miałam 3 dni później rodzinny spęd i nie chciałam zestresować Leokadii, która stwierdziła tylko, że mnie pogięło, no ale po kimś to mam, więc nie drążyła.

Radomska 26
Fot. Julia Wiszniewska

29. Dużo mówisz o naturalności, o granicach o niepopadaniu w skrajności, a tu taka zmiana, nienaturalna, po co i dlaczego?

Uważam, że każda zmiana, która sprawia, że czujesz się ze sobą i ze swoim życiem lepiej, to twój własny wybór. Jeśli czujesz się cudownie z napompowanymi ustami, namalowanymi brwiami, to nikt nie ma prawa Ci tego zabronić.
Każdy ma jakieś granice, których przekroczyć by nie chciał. U mnie to raczej operacja (nawet brzydkie cycki nie skłonią mnie raczej do tego, żeby dla nich cierpieć, ale rozumiem, że komuś jakaś część ciała i jej wygląd spędza sen z powiek).
Nie uważam się za nienaturalną, używam 4 kosmetyków na krzyż, tuszu za 15 zł, podkładu za 30 i różu, nie chodzę do fryzjera, nie farbuję włosów, więc postanowiłam spróbować i zaszaleć.

Raz na jakiś czas sprawdzam, czy coś jest dla mnie, bo skąd mam wiedzieć. I wiem, że nie dokleję rzęs, bo mnie to drażni, że teraz co druga ma śledzia na oku, ja swoje oczy trę jak dzika, ale laminacja, poza czasem trwania zabiegu, była spoko. Spróbowałam opalania natryskowego, kiedyś chciałam nie używać podkładu w kolorze mąki. Nie wzbraniam się nogami i rękami – bo może dojrzeję do regularnych zabiegów skóry, aczkolwiek nie widzę różnicy kiedy używam kremów za 8 zł, a kiedy dostanę jakiś za 180 zł.
Generalnie szkoda mi pieniędzy na wygląd, więc henna brwi i paznokcie(bo mogą być w kwiaty i takich, za które płacę, nie obgryzam) to raczej maks moich szaleństw na ten moment. Wolę odkładać na warkoczyki :D Szkoda mi horrendalnych kwot na swój wygląd :D

30. Czy pozwoliłabyś Lenie na takie warkoczyki?

Czy ja się mam serio łudzić, że ona zapyta mnie o opinię? Myślę, że żeby siebie odnaleźć, to trzeba szukać i też pobłądzić, więc postaram się być tolerancyjną matką – na razie to ja kupuję rzeczy w panterę, której nie dzierżę, ale zobaczymy. Trochę się obawiam, że przyjdzie z paździerzowym tatuażem, ale… To oddzielna osoba, sama poniesie konsekwencje. Ja będę najwyżej drzeć łacha :) . Tak jak ona ze mnie, kiedy wyglądam jak wiosna z reklamy Hortexu.
Nie mogę sama domagać się wolności i respektowania swoich potrzeb i pomysłów, a jednocześnie pozbawiać tego swojej córki, nie chcę być hipokrytką, ale życie wszystko zweryfikuje.

31. Końce nie są związane, jak to się dzieje, że się nie rozplątują?

W pokoju pojawiły się cztery wróżki, jednej żal było dla mnie urody, drugiej mądrości,a trzeciej wdzięku. Czwarta się ulitowała i podarowała warkocze bez wiązań.
A tak serio, to tworzywo sztuczne z którego są wykonane zostało “zgrzane” wrzątkiem. Czwarta też stwierdziła, że nie ma co we mnie inwestować :D.

Mam nadzieję, że wyczerpałam temat, jeśli jednak nie zachęcam do zadawania pytań w komentarzach – dodam je do listy.

32. Gdzie można je zrobić?

Ja robiłam u dziewczyn AFRO.LOKI.LODZ. Innych miejsc nie znam, tu nie zastąpię wyszukiwarki.

Radomska 27
Fot. Julia Wiszniewska

Dziękuję za ogrom reakcji na zmianę, nie wszystkie były pozytywne, ale na tym polega urok życia, że siebie różnimy także gustami i to jest spoko, najważniejsze to żyć w zgodzie ze sobą i się szanować.

Zdjęcia ze wpisu pochodzą z sesji autorstwa Julii Wiszniewskiej, którą znajdziecie na IG na profilu @julie.wish
Sukienki i ubrania: Karolinagarczynska.com
Buty: AKARDO.PL

A jak Tobie konkretnie podoba się radomskie szaleństwo? :)

71 komentarzy
  1. Olu, pięknie Ci w tej zmianie. Ja sama lubię eksperymentować z moją czupryną. Ale to co chcialam napisać to to że mam prawie 37 lat, jestem pomieszaniem kurwy z diabłem 😆 oczywiście chodzi mi o moj charakter, a nie no ten tego…. Jestem mamą jestem żoną i postanowiłam zrobić sobie tatuaż, mąż też na początku chciał się mnie wyprzeć🤣 a teraz co? Idę na drugi i mąż go sponsoruje bo tak mu się spodobałam z taką biżuterią. Sama też mówię że w moim wieku jeszcze mogę szaleć bo jak nie teraz to kiedy? Z tym że teraz człowiek szaleje świadomie. Pozdrawiam cieplutko.

  2. Ja Cię widzę niemal codziennie, gdyż mieszkam dwa bloki dalej,ale zachwycam się w ciszy. Miałam ochotę kilka razy się zatrzymać, wypowiedzieć komplement ale nieeeee…. warkoczyki cudo. :)

  3. Uważam że wyglądasz świetnie. Ja sama nie zdecyduje się niestety na takie,,szaleństwo ” ze względu na pracę biurową. Oglądam Cię codziennie i bardzo Cię lubię.

  4. Jestem zauroczona! Sama bym takie chętnie ponosila. Ale może jak mój Synu podrosnie (9mcy), za kilka lat, będę mieć więcej czasu dla siebie 😂 . Póki co umyje, wygniote i pociesze się odkrywaniem natury u siebie w swoich falolokach. Dobrze, że jesteś!

  5. 😍😍😍 Widzę Ciebie i sie uśmiecham a mój nie małż – co Rodomska dodała pokaż 😁 mega pozytywna zmiana! i blask w oczach który mówi jestem autentycznie szczęśliwa! pozdrawiam

  6. Ja jakoś jeszcze przed twoimi warkoczyki zapisałam się na założenie sztucznych dredów i idę na to w tę sobotę 😁 Bardzo czekałam na ten tekst, bo to w sumie podobna “operacja”. Super odpowiedziałaś na wątpliwości jakie miałam (i na te których nie miałam też 😅)

  7. Mi to szaleństwo Oliwkowe bardzo się podoba. Sama chciałabym tak zaszaleć,ale nie wiem czy mi to będzie pasowało. Wiem,jak nie spróbuję to się nie przekonam.
    Za to Ty @radomska wyglądasz rewelacyjnie.

  8. Wygladasz super ale najwieksza zmiane widac na twarzy…usmiech ktorego czasem brakowalo. Kwitniesz i milo na ciebie popatrzec oby tak dalej. duzo dobrego :-)

  9. Myślę że wyczerpałaś temat .
    Cenne rady , nie ukrywam czekałam z warkoczykami do ukazania się Twojej recenzji ☺️ …. teraz muszę to przemyśleć .

    Dla mnie te warkoczyki to cała TY !
    To tak jak byś wywaliła dusze na wierzch 🤘🏼😏

    Pozdrawiam , cenie , kocham ….. ❤️

  10. Wydaje się że masz je od zawsze 😀 tak się w Ciebie wpasowaly! Czekam na różowe! I chociaż nie przywiązujesz wagi do wyglądu 😬 to jest Ci ślicznie 😍😍😍

  11. Pierwszy raz jak Cię zobaczyłam, też pomyślałam : o matko, szaleństwo… no nie wierzę 😂 Zmieniłam zdanie teraz uważam, że te włosy totalnie do Ciebie pasują i Cię odzwierciedlają. Wyglądasz przepięknie, plus ta oprawa kwiatowa. BOMBA! Gratuluję odwagi! Pozdrawiam ciepło😊

  12. Wyglądasz bosko! Georgeus! Zupełnie inna Ty – teraz to dopiero Ty 😍
    Ja o warkoczykach marzę od ponad 15 lat. A Ty stałaś się dla mnie totalną inspiracją i dzięki Tobie ja też będę miała swoje za 2 tygodnie 😊😊😊

  13. Ola, no co mam napisać? Sama noszę warkoczyki, na razie od pół roku i nie zamierzam przestać 😊 robię je tam gdzie Ty, więc doskonale wiem o czym piszesz mówiąc o wygodzie, samopoczuciu, ale i o zapaleniu mieszków, czy niemożności porządnego podrapania się po głowie i generalnie o warkoczach.
    Pasują Ci znakomicie 😊 wyglądasz bardzo dobrze i promienie 😊

  14. Zdjęcia sztosiwo. Niesamowicie podobają mi się te Twoje warkoczyki. I rzeczywiście odkąd je masz Twoje oczy i buzia dużo częściej się śmieją.

  15. Jestem zachwycona! Od zawsze mi się podobają, ale muszę jeszcze dojrzeć do ujawnienia moich odstających całemu wszechświatowi. Na tę chwilę czułabym się jak coś pomiędzy Kulfonem, a Plastusiem w warkoczykach😁

  16. Mnie przekonałaś i sama sobie zrobię, tylko na wiosnę (może wtedy szybciej wyschną :D). jestem księgową i też pracuje w biurze, ale tam już się przyzwyczaili do moich szaleństw i też nie reagują :)
    chciałam tylko zapytać, bo mam wrażenie, jak oglądam Cię na IG, że te jasne warkoczyki Ci się rozplątują i pod spodem są po prostu puszczone proste, a na wierzchu, ten ciemniejszy blond, jest nadal skręcony? Nie wiem czy rozumiesz o czym mówię, mam nadzieję, że tak. I, jeśli mam rację, to czy często jeździsz je doplatać czy masz wywalone, bo tak też ładnie?
    Ściskam mocno :)

  17. Dla mnie bomba! Super wyglądasz w warkoczykach, zupełnie inaczej i coś w tym jest, że szczęśliwiej :) w twoich własnych też cię lubię ale z szaleństwem ci jeszcze bardziej do twarzy ;) ja bym chyba nie chciała cierpieć, mam małą fiksacje na punkcie mycia włosów plus nie lubię jak mnie swędzi głowa więc to nie dla mnie ale mogę co najmniej pooglądać twoje super warkoczyków foty! Pozdrawiam :)

  18. Łyżkami Cię jeść! :)
    Cudnie wyglądasz, ale to przede wszystkim zasługa uśmiechu. A że ten jest wywołany akurat warkoczykami, to znaczy, że się “opłaciła” inwestycja w raki wygląd :)
    Uwuelbiam Cię czytać, słuchać i oglądać – jesteś tak naturalna w tych swoich zachwytach, wzlotach i potknięciach!
    Ślę mnóstwo dobrej energii i przytulasa!

  19. Zastanawiam się co się dzieje z tymi sztucznymi włosami po rozplątaniu warkoczyków? Idą do kosza? Jeśli tak to straszna szkoda dla środowiska.

  20. Wygladasz super :-) i masz racje co innym do tego co robisz dla siebie twoja sprawa . Tak mi sie te twoje warkocze podobaja ze zaczynam zbierac na swoje. Brawo Ty 👏👏👏👏😊😊😊

  21. Kochana ubarwiły twoja osobę jeszcze bardziej te warkocze. Ja sama miałam dredy 2x i nawet poszłam do ołtarza i zrobiła bym i trzeci raz gdyby nie cienkie włosy. Czułam się w nich super i samoocena wzrosła max. Ściskam ❤️

  22. Ja też miałam kiedyś warkocze! Zrobiłam gdy miałam 18lat, a było to 18 lat temu na wakacjach na Majorce :) robiły mi je ciemnoskóre Panie o ponętnych kształtach, palcami ubrudzonymi od paelli którą zjadły chwilę wcześniej ;) poszłam na całość – zrobiłam do pasa, ciężkie cholerstwo było! Tak że po 2tyg nożyczki poszły w ruch :) myłam szampanem, ba nawet odżywkę nakladałam! Wtedy wiedza na temat pielęgnacji takich włosów była znikoma.. po 3 miesiącach użytkowania stwierdziłam dość, mama mi je ściągała, a jaki był mój płacz gdy myślałam że zostanę łysa, bo miałam stożki pozlepianej odżywki i szamponu ma głowie, które za nic w świecie nie chciały dać się namoczyć czy rozplątać ;)
    Pięknie wyglądasz! Tak trzymaj :)

  23. Niesamowicie mi się podoba 😄 chciałabym mieć rolę odwagi w sobie żeby żyć tak jak mu się podoba. Mam nadzieję, że kiedyś stane tak jak Ty twardo na nogach i zawalczę o swoje 😘 na razie w mojej głowie jakiś głos mi mówi : “Jesteś matką trójki dzieci, tobie już nie wypada” . Uwielbiam Cię za to że dajesz mi tyle optymizmu😀

  24. Jak zawsze wyglądasz mega! Ja myslalm o warkoczykach jednak porzuciłam ten pomysł, jednak odkładam na tatuaż, każdy robi co lubi. Milego dnia kwiatkowa kobieto! 😁😘

  25. Fajnie:)
    Co do robienia głupot po 30 to mam taką teorię, na podstawie analizy pojedynczego przypadku (mnie :) ).
    Byłaś grzecznym dzieckiem? W okresie dojrzewania nie sprawiałas rodzicom problemów?

  26. pozytywnie zazdroszczę całą prawiepięćdziesięciopięcioletnią sobą. Chyba zrobię je dopiero ku..wa na późnej emeryturze, kiedy już wszystkie wymyślone przeze mnie powody do niezrobienia umrą przede mną.

  27. Wyglądasz prze-cu-dow-nie! ❤️ Ja pół roku temu zaczęłam robić trwałą. I chociaż 80% mojego otoczenia pukało się w czoła i próbowali wmówić mi, że to dla emerytek, to teraz 3/4 z nich pieje z zachwytu. Dosyć często zmieniam fryzury, czasem zmiany są wręcz radykalne i kocham to! Na zdziwione spojrzenia i komentarze “znowu?!” odpowiadam, że to dla chłopa, żeby myślał, że ma co kilka miesięcy nową babę :D albo mówię, że jestem szpiegiem i to kamuflaż. A wtedy już mało kto czuje się na siłach aby drążyć dyskusję!

Napisz komentarz:

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.