Wbrew pozorom to podcast o empatii – zachęcam do popatrzenia na kulturowo-psychologiczną narrację którą strzela się do matek i poświęcenia chwili na to, co matkom się robi.

Generalnie ludzie mogą chorować, zawodzić, spieprzyć coś, popełniać błędy i się mylić. Im się wybaczy. Jednak nie mamie, a nawet jeśli to NIE ZAPOMNI. Uważam, że decyzja o rodzicielstwie w dzisiejszych czasach to ABSOLUTNE KOZACTWO.

To jak Matki? Jest tak?!?

WSZYSTKIE PODCASTY TUTAJ:

i jak?

10 komentarzy
  1. dobrze gadasz :* najbardziej mnie wkurzają te instaMamy z idealnym swiatem, nie przeklinają, nie denerwują się i zawsze mają posprzątane…… bhahahahahahhahaha sorry ale cały cukrowy/idealny świat NIE ISTNIEJE Jestem nieidealna i mam to w dupie… czasem rzucę mięsem zdarza się czasem wydrę sie sprzatajcie bo już siły nie mam… teraz jest trend na narzekanie i nakazywanie i wpieprzanie się :(

  2. Olaa znów wywołałaś we mnie emocjonalną burzę. Zostań wykładowcą na kierunku Życie a ja będę Twoją pierwszą studentką. Uwielbiam ❤️

  3. Trzymam kciuki ☺️ i ściskam mocno ?
    Obecnie słucham Cię szydełkując kolejną rękawice peelingującą. Szorowanie kibelka zostawię sobie na inny raz ?
    Pozdrawiam
    Niech moc będzie z Tobą ??
    Aga ☺️

  4. Słucham…słucham i ryczę… Bo jeszcze nigdy nie usłyszałam od żadnej kobiety tego o czym mówisz a noszę to w sobie od dawna. Też zmieniłam pracę z korporacji na taką którą częściowo mogę wykonywać w domu gdy dzieci pojda spać. Zrobiłam to po to by mieć więcej czasu dla dzieci i móc być z nimi częściej. Paradoksalnie wszyscy dookoła zinterpretowali to jako bycie leniwą i chęć posiadania większej ilości czasu “dla siebie”…

    Boję się tego,że mimo wszelkich poświęceń, starań i ciągłej orki usłyszę kiedyś od któregoś dziecka, że byłam niewystarczająco dobra, za mało robiłam, za często bolała mnie głowa, za rzadko się bawiłam… I usłyszę to nie dlatego, że takie będą realne przemyślenia tylko właśnie dlatego,że owo dziecko naczyta się mądrości z wszechobecnego trendu “idealnej matki” i uzna, że pewnie u innych tak było tylko u nas nie. Tym samym usprawiedliwi swoje wybryki tym,że to na pewno ja-matka zrobiłam coś nie tak.

    Chciałabym żeby w przyszłości moje dzieci trafiły na ten podcast, wysłuchały go ze zrozumieniem i wzięły sobie do serca.

    Dziękuję Olu. Potrzebowałam tego.
    :* <3

    Z.

  5. Cieszę się, że tak to podsumowałaś:) Mnie też już męczy wszechogarniające przekonanie, iż źródłem wszelkich naszych niepowodzeń jest nasz dom rodzinny…

  6. Dziecko będzie wiedziało, że matka wiele spierniczyła, ale jeśli kochała, to to również będzie czuło ;) także kochajmy i bądźmy wystarczająco dobre i wyrozumiałe dla siebie

  7. <3
    Dodałabym, że matki też powinny się same od siebie odpierniczyć (i to też dotyczy mnie).
    Cudnie się Ciebie słucha, czekam na więcej :) A gdzie zginął odc. 4? ;)

  8. No ryczę jak bóbr. Pierwsze co zrobię jutro rano (bo teraz jest zdecydowanie za późno) to zadzwonię do mojej mamy i podziękuję jej i powiem, że odwaliła kawał dobrej roboty. Reszta już w moich rękach.
    Dzięki Olinku, to o czym mówisz jest bardzo ważne.

Napisz komentarz:

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.