Dziś krótko, bez ozdobników, bez montażu. Vlog nagrany spontanicznie. Mimo wszystko przełomowy, bo pierwszy zarejestrowany nowym aparatem, który jednak jest jeszcze dużą tajemnicą. No ale wszystko, co łatwe, kiedyś było trudne, nie? Damy radę. Potrzebujemy tylko cierpliwości. To znaczy ja – własnej i Waszej.

Mam nadzieję, że to, o czym mówię dziś, jest dla Was oczywiste, mimo wszystko warto chyba sobie czasem przypominać i pielęgnować te swoje wątpliwości… Czekam bardzo na Wasze opinie (co do jakości nagrania niekoniecznie, wiem jak jest ;-) ) – tradycyjnie nie usnę i będę monitorować reakcje. I uwierzycie, że tak za każdym razem, kiedy coś puszczę w świat, od ponad 7 lat? Ha. Jestem ciekawa komentarzy i oczywiście wdzięczna za każde udostępnienie.

55 komentarzy
  1. Ot to to!!!Nic dodać nic ująć!!!Radomska ja stoję razem z Tobą i mam nadzieję,że ta kolejka do lepszego świata i jutra będzie coraz dłuższa 💝

  2. Dzięki Radomska za ten wartościowy filmik! Chociaż trochę mi przykro, że trzeba przypominać o takich oczywistych rzeczach. Feminizm to wybór. Jestem feministką i jestem z tego dumna.
    A mężczyźni powinni wreszcie zrozumieć, że feminizm działa również na ich rzecz – uwalniając ich od narzuconych przez patriarchat stereotypów i ról.

    1. ja tam uważam, że feminizm to oczywistość. Nawet jeśli wybierasz w którym to mężczyzna decyduje o wszystkim a ty się podporządkowujesz, to to też wybór…

      1. Tak! Jeżeli jakaś kobieta świadomie decyduje i dobrze się czuje z tym, że to mężczyzna o wszystkim decyduje a sama pozbawia się głosu, to czemu mam to potępiać? Jest ok być kurą domową. Jest ok robić karierę w biznesie i nie chcieć mieć rodziny. Jest ok mieć piątkę dzieci. Jest ok mieć aborcję. Jest ok robić drugi doktorat. Jest ok iść do zawodówki. Nie chce nikomu mówić jak ma żyć i nie chciałabym żeby ktoś mi coś narzucał. Chciałabym, żeby każdy mógł mieć wybór. I żeby inni ten wybór uszanowali.

  3. Cudnie. Cudnie że o tym mówisz. I że w ten sposób. I że będąc piękna kobiecą kobietą zaznaczasz głośno że i feministka. Oj bez ładu i składu pisze bo się jaram tym Twoim filmikiem. Jestem feministka i jestem z tego dumna. A i to, że bez bajerów filmik też super no mi akurat łatwiej przyswoić treść bez rozpraszaczy. Jesteś wspaniała @. Howgh :)

  4. Powinno być więcej takich głosów jak Twoj, tłumaczących kim naprawdę są feministki. Obecnie strasznie zdemonizowano to słowo w mediach :/ i niestety mówienie o tym kim jest Feministka jest bardzo potrzebne.

  5. A ja muszę przyznać, że jestem (byłam! :)) tą która mówi, że feministka nie jest, ale faktycznie tylko z tego powodu, że naogladalam się tego co serwują media. Masz rację, że media przedstawiają wszystko w taki sposób aby się sprzedało i nabiło ogladalnosc, i niestety czasem o tym zapominam. Dziękuję zatem, że przywrocilas mi pamięć do mediów, ale przede wszystkim do tego ile zrobiły i robią dla kobiet kobiety! ❤️

    1. Chciałam napisać dokładnie taki sam komentarz, więc nie będę powtarzać po przedmówczyni (jest takie słowo? :D) a po prostu powiem, że podpisuję się pod tym nogami i rękami. Dzię-ku-ję <3 Radomska, jesteś potrzebna!

  6. Olu twoje słowa akurat do mnie mocno dotarły, choć nie po drodze mi ze skrajnym feminizmem.
    Dziękuję kolejny raz za Twoje przemyślenia i mądre słowa :*:* Lovyou❤

  7. Tak jestem feministką. Nie ostrzyżoną na jeża i niczego sobie nie skrobałam. Ale mam swoje zadanie. Kocham swoją rodzinę, w której jesteśmy partnerami. “Pana i władcę” kopnęłabym w d…. Pozdrawiam. Uwielbiam

  8. Takie oczywiste, a jednak.. Właśnie sobie uświadomiłam, że ja jednak też jestem feministką. I chyba pierwszy raz się do tego oficjancie przyznałam. Dzięki Radomska !! Dajesz inspirację.

  9. Podpisuje się pod tym rękoma i nogami Jest to dla mnie zrozumiałe i oczywiste Mam nadzieje ze dla innych (w tym Panów) tez będzie i przestaną myśleć ze feministka = lesbijka = babochlop itd

  10. Jak najbardziej się zgadzam,taka wiedza powinna być oczywista, niestety nie jest. Patrząc na wiele Twoich filmów, pozytywnie zazdroszczę tego, jaką Twoja córka ma mądrą i fajną mamę i na pewno zaowocuje to bardzo w jej przyszłości ;) Ale oczywiście swoją mamę kocham nad życie ;) <3

  11. Chciałabym widzieć w internecie poprawny obraz feministek jako silnych i fajnych kobiet szanujących siebie i mężczyzn oraz różnice między nami. Kobiet, które zrozumieją, że feminizm niczego nie wyklucza i nie wymaga od nich skrajnych postaw. Drogie panie proszę pozbądźmy się kompleksów w stosunku do mężczyzn czy innych kobiet, żyjmy własnym życiem tak byśmy były szczęśliwe i dajmy żyć innym ❤️ Fajnie jest być sobą ale czasami trzeba się wstawić za innymi, to że nam coś nie przeszkadza albo nas nie dotyczy nie znaczy, że nie mamy pomóc innym w obronie ich wyborów

  12. Jak zwykle trafione w punkt. Nic dodać nic ująć uwielbiam Cię słuchać i czytać twoje teksty jesteś zajebistą kobieta

  13. Dziękuję Oluuu!
    Tym prostym postem pokazałaś czym naprawdę jest feminizm. Odczarowałaś to słowo. Ja w swojej głowie zrobiłam to już dawno i teraz bez oporu mówię: “Jestem feministką”, jak każda rozsądna kobieta.

  14. Olinek! Nie tylko jesteś 1.atrakcyjna & ładna, 2.szczupła, 3. wysoka (na własne oczy widziałam w Magellanie! ;-), to jeszcze mądra, dojrzała i tak sensownie gadasz. PS. A Twoje genialne instastory (nawet nie wiem czy to tak się nazywa???) przywróciły mi chęć do życia, tylko czemu tak późno Cię odkryłam?!

  15. Jestem dumną feministką tak jak moja córka i jej córka. Faceci w naszej rodzinie są z nas dumni Brawo my i Olala …. 💪😘

  16. Kiedys na wykladzie profesor zapytal (daaaawno to bylo) : “Ktora z Was uwaza sie za feministke?” Malo kto podniosl reke. Nastepne pytanie padlo:” Ktora z Was uwaza, ze kobieta jest rowna mezczyznie,ze powinna miec takie same prawa w kazdej dziedzinie zycia,itp itd.” Wszystkie podniosly rece.

  17. Niestety media wykreowały paskudny obraz feminizmu. Kilka razy w tygodniu toczę dyskusję z moim partnerem na temat tego, jaka jest rola mężczyzny w świecie, w którym medialne feministki odstawiają panów do kąta, przyklejając łatkę seksizmu, narcyzmu i ignorancji. Skoro wszystkie dążymy (?) do bycia traktowanym na równi z mężczyznami, to dlaczego tak głośno głosimy, że jesteśmy lepsze? Ot takie pytanie mi się nasuwa od dłuższego czasu.

  18. Dziękuję ! 😉
    Wiadro refleksji na dobranoc…

    Radomska, rób to co robisz i nie przestawaj. 💪 Powodzenia 😘

  19. Takie tam mam przemyslenia, czy wedle powyzszej logiki: moja prababcia byla emancypantka = ja jestem feministka, to czy jesli moja prababcia byla komunistka = ja jestem komunistka? Albo jesli moja praprababcia byla rasistka i finansowala ludobojstwo w afryce = ja jestem rasistka? Czy jeśli mij prapraprapradziadek uczestniczyl w obaleniu minarchii francuskiej = ja jestem anarchistka?
    Nie, nie, to pokretna rynsztokowa logika, ktora wmawia czlowiekowi, ze jesli babcia byla x ty tez jestes x.
    I nie nie jestem i nie bede nigdy częścią nowoczesnego feminizmu, które ma problemy emocjonalne, i w Stanach nakładają na społeczeństwo kolejne bariery społeczne.
    Poza tym, uwielbiam (!) ta sytuacje, w ktorej feministki ~200 lat temu wywalczylyly miedzy innymi (bi niektore srodowiska, szczegolnie na pld Stanów walczyły o segregacje rasowa, i ogolnie to w dupie mialy kobiety inne niz “ze sfer”) prawo własnego glosu, ale dziś, nowoczesna, mądra internetowo dziewucha mowi mi, ze jestem feministka i nie mam wyboru. Brawo! Wlasnie o to chodzilo, zeby jedna baba decydowala za drugą, prawda? Prawda? Ot, taka ironia losu.

    Pozdrawiam i życzę, żeby przynajmniej Wam nikt nie wpychal ideologii w gardlo i kazal byc wdziecznym.

    1. Z tego co ja “wyczytałam z vloga” to fakt, że mogę robić co chcę, mogę pracować gdzie chcę. Mogę żyć w związku bez ślubu. Mogę nie zgadzać się z tym całym shitem, które narzuca mi rząd itp.itd. I tak naprawdę…tak jak mówi @radomska…każda z Nas ma w sobie część feminizmu Ba – nawet ja mam :-)

  20. Wartościowy vlog. U nas w rodzinie to kobiety są silne i się nie poddają, tylko idą do przodu))). Także można, można)))

  21. Dawno temu czytałam książkę o sufrażystkach. Jednocześnie byłam pełna podziwu, jak i zszokowana, jak bardzo kobiety chciały wolności, wyboru, swojego zdania. Jak bardzo odważne były, kiedy wychodziły na ulicę na marsz i lądowały w więzieniu.
    To dzięki nim jesteśmy kim jesteśmy, jako kobiety i żadna z nas nie może o tym zapomnieć. To dzięki ich odwadze możemy być w związku z mężczyzną, którego chcemy my, a nie nasza rodzina siedem pokoleń wstecz.
    Wielkie brawa i wielkie podziękowania.

  22. Ogromne brawa dla Ciebie #radomska!!! To powinno zostać puszczone w TVP1 w głównych wiadomościach. Jestem kobietą niezależną, żyję tak jak chcę! Nie jestem za aborcją, ale nikt nie ma prawa narzucać mi co mam robić. Nasz polski babski świat jest od dawna zagrożony i mam nadzieję, że ktoś kiedyś Nas wysłucha. Pozdrawiam! Smacznego jajka!!!

  23. Ta nasza wolność jest jeszcze młoda. mam na myśli wolność w Polsce. Spotykam się od dziecka z dyskryminacją- często kobiety są dla siebie wzajemnie paskudne i jedna drugiej zabrania tej wolności. nie jest to także domeną tylko małych miasteczek i wsi. jakaś zazdrość przeokropna za młodość, za wdzięk, za mądrość. nie wiem… za małą mam głowę by to rozszyfrować a zresztą mam także ciekawsze rzeczy do roboty. :D bycie kobietą jest trudne – nadal. odbieranie nam prawa do decyzji o życiu i zdrowiu – powinno być karane, a tymczasem prawo ma być takie by te prawa nam odbierać. i powiem że już są przepisy prawa dyskredytujące jawnie prawa kobiet- prawa matek. mężczyźni na polu wiary i prawa nadal rządzą. paskudne to jest i niebezpieczne. boją się kobiet i dlatego reagują agresją i próbują blokować nam swobodę. Aborcja nie powinna być antykoncepcją.

  24. Niestety – nie jestem.
    Byłem feministą, dopóki nie dowiedziałem się o tym, że teraz w zachodniej cywilizacji, do której dążymy dominuje feminizm trzeciej fali.

    A to już niestety nie jest feminizm dążący do równości, tylko roszczący sobie prawa do wyższości kobiet nad mężczyznami.
    To jest feminizm, który nie uznaje takiej możliwości, że kobiety mogą nie być zainteresowane babraniem się w polityce i – mało tego – uznaje, że są zbyt upośledzone, by móc samodzielnie wygrać z mężczyznami, więc wymusza parytety.
    To jest taki feminizm, który pozbawia kobiety wyboru i możliwości własnego rozwoju w dziedzinie i sposobie jaki je interesuje. Słyszałaś o tym, że już w wyścigach Formuły 1 nie wystąpią już Grid Girls? A przecież one to robią z własnej i nieprzymuszonej woli. To samo przy wyścigach Tour de France. I wielu innych dziedzinach.

    Bo niestety każda szczytna idea – gdy zbliża się do osiągnięcia swoich ideałów – się wypacza i parszywieje, bo okazałoby się, że gdy cel będzie osiągnięty, to organizacje, fundacje, itp. instytucje w większości okażą się niepotrzebne. I zawodowi działacze będą nagle zbędni, a przecież o swój interes trzeba dbać, swój interes jest ważniejszy od ludzkości.

    Oczywiście – jest jeszcze nadzieja dla feminizmu w Polsce, a są nią działania kaczystów. Bo tylko w obliczu konkretnego zagrożenia w ludziach może jeszcze się obudzić coś dobrego. Więc tylko zagrożenie dla praw obywatelskich kobiet, w tym także nawet tego – niestety czysto teoretycznego i nagminnie łamanego – prawa do aborcji może oczyścić feminizm i wyłuskać z niego to co wartościowe. Bo choć samej aborcji nie popieram, to popieram prawo do wyboru. Prawo do wiedzy, do informacji, do badań lekarskich, którego też próbuje się zakazać – strasząc lekarzy więzieniem za próby leczenia płodu, gdyby okazały się nieudane.
    A właściwe decyzje w tak ważnej kwestii można podjąć tylko mając wszystkie niezbędne dane.

    Ale to już inny temat.
    wracając głównego wątku:

    Gdybym miał tyle życzliwości dla ludzkości co Ty – byłbym equalistą. Bo to jest obecnie jedyna idea prawdziwie równościowa. Polecam ten tekst z bloga:
    http://equalista.blogspot.com/
    Choć nie wiem, czy oprócz autora bloga ktoś jeszcze tak się precyzyjnie określa.

    Jednakże ja ludzkości nie lubię. (chociaż lubię pojedynczych ludzi, w niezbyt dużych dawkach :)) Za dużo wiem na temat ludzkości i świata by mieć dla nas jako ogółu jakąś sympatię. Zgadzam się z tym co mówił Agent Smith w Matriksie, że ludzkość jest jak robactwo. Że ludzkość jest pasożytem, jest jak rak na żywym ograniźmie jakim jest Ziemia/Gaja. I uważam, że ludzkość jako taka dostanie dokładnie to na co sobie zasłuży i ciężko zapracuje. Szkoda tylko, że jak zwykle najbardziej oberwą niewinne jednostki.

    Więc nie, nie jestem feministą.
    Ale moja niechęć do ludzi jest ogólna, nie ogranicza się do jednej płci, rasy, orientacji czy jakiejkolwiek idei, według których chcielibyśmy ludzkość podzielić.

    Jestem po prostu mizantropem.

  25. Dawne feministki a te współczesne to zupełnie co innego. Baaa współczesne feministki działają na szkodę kobiet. Całkowicie się od nich odcinam i nie chcę aby ktokolwiek mnie z nimi łączył.

Napisz komentarz:

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.